Czy jesteśmy skazani na „złą” wodę?

0
196

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to się dzieje, że w Indiach, w świętym Gangesie – to taka rzeka – kąpią się miliony ludzi, zwierząt, do rzeki wrzuca się zmarłych, w rzece defekują ludzie i zwierzęta. Gdyby wpuścić tam laboranta. To w takiej wodzie znalazłby dosłownie wszystko!!!! Całe armie bakterii, pierwotniaków, pasożytów, i kopalnie pierwiastków. Jakim cudem, przy takich warunkach higieniczno-sanitarnych, ci wszyscy, którzy zanurzają się świętych wodach Gangesu, bo tak nakazuje ówczesna religia, jakim cudem powtarzam, ci ludzie nie padają jak muchy na wszelkie możliwe choroby świata? Inny przykład, woda w świątyniach, ta święcona, w której zanurzają dłonie wierni wchodzący do kościoła, by się przeżegnać. Przychodzą młodzi, starzy, zdrowi, chorzy, ci, którzy przestrzegają higieny i ci, którzy wychodząc z toalety nie widzą potrzeby umycia rąk. Co znajdziemy w takiej wodzie, jak myślisz? Myślę, że jesteś na tyle inteligentny i masz na tyle bujną wyobraźnię by odpowiedzieć sobie na to pytanie. W takim razie, dlaczego nie zapadamy na zdrowiu wracając z kościoła? Co takiego sprawia, że woda w Gangesie i naszych kościołach nie truje nas i nie uśmierca? No i teraz możesz się śmiać, lub szydzić, możesz parskać zniesmaczony, że jakieś średniowieczne farmazony opowiadam. Twoje prawo, to wolny kraj, ale naukowcy badali te wody i okazało się, że dzięki pozytywnej energii, którą wysyłają modlący się wspólnie ludzie, ta woda, ta w Gangesie i ta w kościołach tworzy piękne kryształy, a to oznacza, że jest to dobra, żywa woda. Co z tego wynika? Jesteś mądry, cywilizowany i inteligentny. Więc wnioski wyciągnij sam.

www.zdrowieinatura.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here