Elektroniczny pieniądz

0
204

Z czasem środki płatności, mające swoją formę w banknocie lub bilonie, zostaną wyparte na rzecz karty do bankomatu. Pojawia się pytanie, jak z tą, wprowadzaną trybem ewolucyjnym zmianą, poradzą sobie ludzie o tradycyjnym usposobieniu? Elektroniczny pieniądz, znajdujący swój wyraz w saldzie osobistego konta bankowego, może budzić uzasadnioną nieufność.
Odgórny nacisk banków, kładziony na użytkowników kont, by ci płacili za pomocą karty, jest już dosyć czytelny. Darmowe konta, mogą nadal być takimi, pod warunkiem osiągnięcia w przeciągu miesiąca, ustalonego limitu opłat wychodzących za pomocą karty. Oczywiście jest to z pożytkiem dla sprzedawcy i kupujących, bowiem sama transakcja przebiega sprawniej. Jednakże brak jest materialnego odniesienia do tego, co się posiada. Albowiem karta stanowi w tym wypadku jedynie symbol, zakotwiczony w regulacjach prawa bankowego. Elektroniczny pieniądz to coś nieuchwytnego w empirii. Kuratelę nad nim sprawuje bank, jako instancja nadrzędna wobec posiadanych finansów. Próbując wzmocnić tę pozycję, doszedł nowy przepis bankowy, w myśl którego, wypłata nominałów niższych niż ten narzucony, będzie obarczana dodatkową prowizją. Ruch ten, oczywiście ma stanowić istotny czynnik do porzucenia klasycznej formy gromadzenia kapitału, jak też do posługiwania się elektronicznym pieniądzem w życiu codziennym. Ogólna funkcja tej tendencji ma jeszcze mocniej uniezależnić od instytucji bankowych, które tym sposobem poszerzają liczbę użytkowników kont.

http://www.mcsk.pl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here